2 września 2001 roku na jeziorze Grzybno odbyły się coroczne drużynowe zawody wędkarskie o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Ośno Lubuskie.

W zawodach wzięło udział 12 drużyn wystawionych przez 10 zakładów:

  • Telekomunikacja,
  • P.P.U "Bumet" w Ośnie,
  • Nadleśnictwo (2 drużyny),
  • Alumet,
  • Zakład Produkcyjno-Usługowy R. i S. Bohuszko,
  • TRAKPOL (2 drużyny),
  • Polski Związek Wędkarski,
  • Urząd Miasta i Gminy w Ośnie,
  • Stolarnia "Czeja",
  • Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Ośnie.



    Choć wszyscy przyznawali, że w tym sporcie dużo zależy od szczęścia, umiejętności nie są chyba obojętne, skoro pierwsze miejsce zajęła drużyna zwycięska również w dwóch ostatnich latach: Zakład Produkcyjno-Usługowy R. i S. Bohuszko (3865 punktów). Drugie miejsce wywalczył P.P.U. "Bumet" w Ośnie (2262 punktów), trzecie i czwarte zaś - dwie drużyny Nadleśnictwa (1929 i 1905 punktów).

    W indywidualnych klasyfikacjach pierwsze pięć miejsc zajęli zawodnicy (kolejno od pierwszego do piątego miejsca): Stanisław Stypuła (1925 punktów), Karol Wojda (1139 punktów), Jerzy Żurko (1138 punktów), Jerzy Sawicki (1097 punktów) i Stanisław Zawadzki (933 punkty). Jerzy Żurko złowił również największą rybę tych zawodów.



    Na dzień przed zawodami w sobotę 1 września padał deszcz, jednak prezes Koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Ośnie Józef Januszkiewicz - zapewnił, że pogodę załatwi i dotrzymał obietnicy. W niedziele było ciepło i przyjemnie, dzięki czemu wędkarze mogli w pełni skoncentrować się na swoim zadaniu.
    Zbiórka przed zawodami została wyznaczona na godzinę 13, a od 15 do 18 zawodnicy mocowali się z rybą, jak zwykle kapryśną. Po 18 wędkarze opuścili stanowiska, aby pokazać i zważyć swoje trofea. Trofea te były różne, niektórym zawodnikom udało się złowić jedną rybkę, zaś mistrzowie zawodów przynieśli po ponad dwadzieścia sztuk. Tradycyjnie szczęśliwszy okazał się południowy brzeg jeziora.
    Niezależnie jednak od tego, na ile udany był połów, wędkarzy nie opuszczało poczucie humoru, dzięki któremu zawody upłynęły w bardzo sympatycznej atmosferze. Można było usłyszeć liczne komentarze: "Ciekawe, ile ta ryba ma w sobie ołowiu...", "A ta to chyba z Odry, taka czarna..." i rady: "Tylko dobrze namocz, to będą cięższe...".
    Po zawodach wędkarze z przyjemnością zjedli kiełbaski z grilla, które - jak powszechnie wiadomo - najlepiej smakują z piwem. Prezes jeszcze na grillu skrapiał kiełbaski piwem, aby podnieść ich walory kulinarne.
    W końcu przyszedł czas na wysłuchanie werdyktu jurry i przyjęcie nagród. Każdy z zawodników otrzymał nagrodę z rąk burmistrza Edmunda Pilimona, ich wartość zależała oczywiście od zajętego miejsca.

    Ponieważ Zakład Produkcyjno-Usługowy R. i S. Bohuszko trzeci rok z rzędu zwyciężył w zawodach, Puchar Burmistrza Miasta i Gminy w Ośnie Lubuskim przeszedł na własność Zakładu. Serdecznie gratulujemy!
    A w przyszłym roku oczekujemy nowego pucharu i równie przyjacielskich zmagań.


    tekst Ola Solecka
    zdjęcia Dariusz Jagła